
W założeniu trasa zorganizowana z okazji wydania reedycji płyty zespołu Pijani Powietrzem miała być mini-trasą złożoną co najwyżej z 8 koncertów. Oczekiwania fanów były jednak inne – co jakiś czas otrzymywaliśmy prośby o imprezę w jakimś z miast i w efekcie trasa zmieniła nieco swoją formułę, a przede wszystkim okazała się znacznie dłuższa i swoim zasięgiem objęła więcej miast.
Premiera odbyła się 3 września w rodzinnym mieście Fokusa. W katowickim „Strasznym Dworze” oprócz głównego składu wystąpił także zespół Coffee Sound, który przyjechał do nas aż Białej Podlaski! Cóż, hip-hopowi fani nie zawsze są otwarci na nowe gatunki, jednak wysiłek chłopaków jest godny zanotowania: długa podróż, występ z „żywymi” instrumentami (przywieźli ze sobą nawet dywan pod perkusję!). Z tego miejsca cała ekipa koncertowa szczerze życzy im powodzenia w dalszej karierze.
Na kolejny koncert (25.09) czekaliśmy 3 tygodnie, ale warto było. Jako ciekawostkę mogę dodać, że to właśnie Kraków wyszedł z inicjatywą pierwszego koncertu, która podsunęła nam pomysł zorganizowania tej trasy. Stolica Małopolski nie zawiodła nas i tym razem, i gdy dotarliśmy na miejsce klub „Underworld” był już prawie pełny. Support zagrała grupa MeriDialu znana z występów podczas solowej trasy Fokusa.
Trzeba zauważyć, że podczas pierwszych koncertów Pijani musieli od nowa uczyć się grać ze sobą. Tak długa przerwa zawsze wychodzi na niekorzyść. I o ile Fokus nie miał przerwy w koncertowaniu (występy solowe i z Rahimem jako Pokahontaz), o tyle Śliwki już dawno nie było widać na rapowych imprezach. Początkowo nie był w ogóle przekonany do tego przedsięwzięcia, brakowało mu odpowiedniej motywacji, wątpił, że po tylu latach od wydania płyty ktokolwiek jeszcze o tym pamięta. Obecnie mówi „Dostałem to, czego mi brakowało, dostałem kopa, który pozwala mi teraz tworzyć nawet 3 kawałki tygodniowo!” Trzeba, więc wierzyć i trzymać kciuki za Ego, że już wkrótce usłyszymy ich nową płytę.
Kolejny niesamowicie udany koncert odbył się w odwiedzanym już przez nas podczas solowych koncertów Fokusa klubie Rampa w Opolu. Wtedy też po raz pierwszy podczas tej trasy usłyszeliśmy Filozofa i Rafuana. Zostali wyłonieni w drodze konkursu ogłoszonego na forum fokuspace. Od tamtej pory towarzyszyli nam na koncertach głównie na Górnym Śląsku. Fokus – w przeprowadzonym przeze mnie wywiadzie dla „Magazynu Hip-Hop” na pytanie o trasę koncertową odpowiedział „Przyjęcie jest zaskakujące gorące. Kluby są pełne, ludzie się świetnie bawią”.
Tydzień później (16-17.10) odwiedziliśmy dwa odległe od siebie miasta – Częstochowę (miasto drugiego z raperów – Śliwki), która zaskoczyła nas świetną frekwencją oraz Poznań. W częstochowskim, nowo otwartym klubie Zero jako support wystąpił przedstawiciel tamtejszej lokalnej sceny – Baklu (który pomimo niewielu – do tej pory – występów poradził sobie całkiem dobrze), a także Śliwka i Sivy zagrali półgodzinny materiał jako Ego.
W niedzielę 8-ego listopada odwiedziliśmy Pszczynę. Tym razem Pijanych Powietrzem wspierały 3 składy: wspomniany już Filozof&Rafuan, Mastach Craft oraz gość specjalny – CeHa.
11 listopada zawitaliśmy do Wrocławia – jednego z naszych ulubionych miast na imprezowej mapie Polski. Mieliśmy nadzieję na bardzo udany koncert i… nie zawiedliśmy się. Imprezę uświetniły pokazy tańca grupy StyleAddicted. Jako support wystąpili K2 i Ćma znani ze wspólnego kawałka z Fokusem „Soundkillers”.
Dwa ostatnie weekendy listopada to około 400-kilometrowa trasa, w celu odwiedzenia Radomia (21.11) i o wiele krótsza do Gliwic (27.11). Tam po raz trzeci wystąpili Filozof i Rafuan.
Początek grudnia, a dokładnie 4-ty, to kolejna wizyta w Małopolsce. W znanym i lubianym przez nas tarnowskim klubie Wallstreet Bull. Z tego miejsca chcieliśmy podziękować Michałowi i Justi – forumowiczom – za pomoc w promocji tego koncertu. Oprócz Pijanych Powietrzem na scenie pojawili się Filozof i Rafuan oraz gość specjalny, reprezentant Tarnowa – Kita.
11 i 12 grudnia to kolejne odległe od siebie miasta – Łódź i Racibórz. Trzeba przyznać, że pod względem logistycznym ta trasa nie została dobrze opracowana. ,Ale jak wiadomo – jeździmy tam gdzie nas potrzebują. A ludzie? Wiadomo – „ludzie się domagają”. W Raciborzu wspomagał nas znany już duet – Filozof i Rafuan. Powiem krótko – ten weekend zaliczamy do udanych.
Mimo trzynastostopniowego mrozu (już w godzinach popołudniowych) weekend 18-19 grudnia spędziliśmy w trasie. Ciągle powtarzając „Czemu to Kielce nie przyjadą do nas?” Na szczęście już w samym klubie (Chillout) atmosfera była gorąca. Oprócz Pijanych Powietrzem – podobnie jak w Częstochowie – wystąpił zespół Ego. Chłopaki mieli sporą przerwę we wspólnych występach także zdarzały im się małe pomyłki, które – o dziwo – jeszcze polepszały zabawę zgromadzonych pod sceną, którzy po tym jak Śliwka zapomniał tekstu krzyczeli: „Nic się nie stało! Śliwka – nic się nie stało!” Po kilku godzinach snu wyruszyliśmy do Torunia, droga była długa, byliśmy głodni, zmęczeni i marudni. Kiedy w końcu dotarliśmy do klubu NRD zaskoczył nas klimat tego miejsca – oprócz tego, że polarny (-19 st. Celsjusza), to do tego niesamowicie specyficzny, a więc – każdy przedmiot z innej parafii. Niespodziewanie na koncert wpadł Zgas – beatboxer, który występował dzień wcześniej i postanowił zostać jeszcze jedną noc. Po tym oświadczeniu wiedzieliśmy, że impreza zapowiada się naprawdę grubo. Co zaskoczyło nas najbardziej? Wystawa obrazów na strychu w klubie. Polecamy obejrzeć.
Styczniowe koncerty rozpoczęliśmy na Górnym Śląsku – w Jaworznie w klubie Incognito. Było to zarazem otwarcie tego klubu, znanego już wprawdzie mieszkańcom tego miasta, ale pod inną nazwą. Jako support po raz kolejny (ostatni podczas tej trasy) wystąpili: Filozof i Rafuan, których serdecznie pozdrawiamy, bo to, że znowu się spotkamy na koncertach – to już prawie przesądzone.
Wiedzieliśmy, że Dolny Śląsk nigdy nas nie zawiedzie i tak było też i tym razem. Już dwa dni przed koncertem w Wałbrzychu wszystkie bilety były wyprzedane. Z taką perspektywą zawsze przyjemniej jedzie się na koncert. Do klubu dotarliśmy o 20-ej - mimo, że do startu imprezy teoretycznie pozostała godzina - prawie pełen klub już bawił się w najlepsze! I tak pozostało całą noc. W tym miejscu chcemy podziękować świetnym właścicielom i obsłudze klubu Kontrabanda.
Finał trasy postanowiliśmy zorganizować w mieście DJ’a WBK występującego wraz z Fokusem i Śliwką. W klubie Salamandra w zaprzyjaźnionym Bielsku-Białej był to zarazem pierwszy z serii imprez hip-hopowych. Przed Pijanymi Powietrzem wystąpili reprezentanci bielskiej sceny: Zdolne Przedmieście oraz MeriDialu.
Podsumowując: Pijani Powietrzem zagrali dla słuchaczy w 17 miastach w 9 województwach. Przejechaliśmy około 3,5 tysiąca kilometrów, a w sumie w pociągach i w samochodach spędziliśmy około 5 dób. Było warto.