Jak widać po liście koncertów, mam zawalone weekendy – rewelacja. Na dworze coraz cieplej, ludzie coraz weselsi. Na koncercie w Kędzierzynie spoko, około setki ludzi, mała sala, ale klimat fajny. Grając ściągnąłem bluzę i położyłem koło DJ’a. Po koncercie podpisy i foty, potem bluzy już nie było. Jakiś debil według niego pewnie, wziął sobie moją bluzę „na pamiątke”. Bo przecież artysty się nie okrada, jego rzeczy „zabiera się na pamiątkę” (to nie pierwsza taka akcja – w UK ukradli mi czapkę ze sceny). To ja Ci chuju życzę, żeby cię śmierć w męczarniach spotkała w tej bluzie i półmetrowego chuja w złodziejską dupę. Jak cię chłopaki namierzą, pewnie dostaniesz wpierdol (może troche ostro, ale, jak to sie u nos godo „idzie sie wkurwić”). Chodzi o czarną bluzę z Kod3x’u. Poza tym było fajnie.
Na drugi dzień, czyli wczoraj, koncert w Bielsku. Mega frekwencja, zajebista impreza, parkiet po koncertach pełny. Wszyscy się świetnie bawili. Minusem był fakt, że szefowej nie było, więc klub był „pod opieką” barmanów, oraz w głównej mierze „bramkarzy i ich ziomków i przyjaciół”. Można powiedzieć, że BARDZO pilnowali, żeby się klubowi nic nie stało. W sumie było nawet śmiesznie, nie licząc nadłamanego zęba kumpla, ale o 01:00 wyprosili rozimprezowanych ludzi i zamknęli knajpę. W jakimś tam sensie ich rozumiem. Daliśmy sobie radę i znaleźliśmy inny klub na after. Takie rzeczy.
Dostałem smsa od Pezeta, że zwrota nagrana – idzie do mnie netem, powinienem dostać ją w poniedziałek. Została zwrotka Gurala i to będzie wszystko ze strony gości. Ja kończę pisać dwa ostatnie kawałki, jutro, czyli w poniedziałek idę do studia i je nagrywam kończąc tym nagrywki na płytę. Potem końcówka miksu i płytka leci do masteru. Jeszcze jakoś w tygodniu wpadnie WBK ze skreczarką. Klip do smsów skończony, dziś się renderuje. Tak jak napisałem na forum, jak tylko będę miał – wrzucam.
PS: Wyszedł wreszcie zapowiadany Photoshop online